Wywiad: Liczą się SAT-y, SAT-y i jeszcze raz SAT-y

Data dodania: 06-02-2017 15:34 Inspiracje Ilość komentarzy:
Wywiad z Jakubem Florkiewiczem - obecnym studentem MBA na Harvard Business School, oraz Aleksandrą Kozerą - współzałożycielką fundacji Elab oraz absolwentką Cass Business School w Londynie i NUS w Singapurze.
 
Jak oceniasz edukację w USA?
 
Jakub Florkiewicz: Jest nieporównywalna! W Polsce ukończyłem magistra z finansów na SGH oraz magistra z prawa na Uniwersytecie Warszawskim, jednak to właśnie w USA zyskałem największe doświadczenie. Bardzo ważnym elementem, którego brakowało mi w Polsce są praktyki na niezwykle wysokim poziomie. Harvard Business School jest najlepszą szkołą biznesową na świecie, co pozwala na szeroki wybór staży na całym świecie w każdym przemyśle! Jest to również najlepsze miejsce na zyskanie kontaktów i poznanie bardzo ciekawych ludzi z różnych środowisk. Również metoda nauczania jest nieporównywalna. Tamtejsi profesorowie poświęcają się całkowicie swojej pracy, są cały czas dostępni dla studentów, potrafią doradzić w każdej sytuacji. Mają też bardzo duże doświadczenie w swojej dziedzinie i są pełni entuzjazmu. Są to bardzo przydatne cechy, które wpływają bardzo dobrze na doświadczenie, które studenci wynoszą z uniwersytetu.
 
Aleksandra Kozera: Z mojego doświadczenia, każdy aplikant, któremu pomogliśmy i który poszedł na studia w USA jest bardzo zadowolony. Tamtejsi studenci nie tylko mają zapewnioną edukację na światowym poziomie, ale również mogą w pełni korzystać z kampusu, np. biorą udział w wielu wydarzeniach szkolnych, reprezentują swój uniwersytet na wydarzeniach sportowych, współtworzą społeczeństwo szkolne. Amerykańskie uniwersytety tworzą bardzo silne poczucie więzi ze swoimi studentami. Społeczeństwo uniwersyteckie jest prawie jak rodzina, a uniwersytet jest drugim domem. Dzięki temu po ukończeniu studiów, absolwenci czują się bardzo związani ze swoimi uniwersytetami i utrzymują z nimi kontakt przez całe życie! Ja sama zdecydowałam się aplikować na studia graduate w USA w tym roku i jestem pewna, że nie będę żałować tej decyzji.
 
Co skłoniło Cię do aplikowania na studia w USA?
 
JF: Już od jakiegoś czasu interesowałem się studiami w Stanach, miałem też kilku znajomych, którzy ukończyli tam studia i byli bardzo zadowoleni. Zawsze ceniłem też podejście Amerykanów do ich systemu edukacji - bardzo lubię ich otwartość na ludzi oraz przykładność, którą wykazują ucząc studentów. I oczywiście dostanie się na prestiżowy Harvard Business School było jednym z moich marzeń, które spełniłem dzięki ciężkiej pracy!
 
AK: Dzięki pracy w branży doradztwa edukacyjnego wiedziałam, że studia w USA należą do najbardziej prestiżowych na całym świecie. Również mam dużo znajomych, którzy sami mieli okazję ukończyć tam uniwersytet i nigdy nie spotkałam osoby, która żałowałaby swojej decyzji. Amerykańskie uniwersytety łączą wysoki profesjonalizm z unikalną atmosferą na kampusie. To właśnie na uniwersytetach w Stanach przeprowadzane są największe oraz najbardziej znaczące badania, to tam powstają również nowe innowacje i pomysły. Dlatego warto z tego skorzystać!
 
Czy na studia w Stanach jest się ciężko dostać?
 
AK: To zależy od szkoły. Są uniwersytety, takie jak Harvard, czy inne z ligi bluszczowej, tzw. Ivy League, które mają bardzo wygórowane wymagania - głównie dlatego, że aplikują do nich tysiące naprawdę ambitnych oraz pracowitych studentów, którzy mają nie tylko świetne oceny i wyniki, ale również masę imponujących osiągnięć jak na swój wiek. Natomiast istnieje też mnóstwo innych uniwersytetów, również naprawdę dobrych, do których jest się łatwiej dostać ze względu na mniejszą ilość aplikantów, którzy tam zdają, bądź większy kampus. Stany Zjednoczone są ogromnym krajem i na pewno każdy aplikant znajdzie swój wymarzony uniwersytet, do którego się dostanie.
 
JF: Do aplikacji na Harvard Business School potrzeba świadectwa ukończenia studiów licencjackich, egzaminu GMAT lub GRE, TOEFL lub innego egzaminu ze znajomości j. angielskiego, eseju aplikacyjnego o sobie, 2 rekomendacji oraz CV. Później może dojść jeszcze rozmowa kwalifikacyjna. Biorąc pod uwagę to, że HBS jest jedną z najlepszych szkół biznesowych na świecie oraz ilość aplikantów, która aplikuje tam co roku, dostanie się jest bardzo trudne, ale jak najbardziej możliwe!
 
AK: Wracając do studiów licencjackich chciałabym obalić kilka mitów odnośnie studiów w USA. Po pierwsze, że najważniejsze są osiągnięcia, po drugie że jedynie polska matura się liczy, że do SATów można przygotować się samemu, że wystarczą dobre eseje i po piąte, że kandydaci z Polski nie dostają się na Harvard czy Yale. To wszystko mity, a najważniejsze (i to chciałabym podkreślić) w całym procesie aplikacji są SAT-y, SAT-y i jeszcze raz SAT-y.
 
Czy studia w USA są bezpłatne? Jak wygląda sprawa finansowania?
 
JF: Trzeba zaznaczyć, że studia w USA są drogie, ale nie nieosiągalne! Np. Harvard ma bardzo dobrze rozwiniętą pomoc finansową dla swoich studentów, co oznacza, że każda osoba, która się tam dostanie, zostanie wsparta finansowo przez uniwersytet. Istnieją też sponsorzy w Polsce, którzy mogą wesprzeć ambitnego studenta. Oczywiście nie jest to łatwe, ale "chcieć to móc"!
 
AK: Uniwersytety w USA oferują bardzo dużo stypendiów naukowych, ale nie tylko. Studenci mogą też dostać stypendia za osiągnięcia w sporcie, artystyczne, czy na podstawie potrzeby finansowej. Będąc studentem można też pracować na kampusie i w ten sposób dorabiać. Oczywiście istnieją też różne programy stypendialne na miejscu w Polsce. Ale jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o finansowaniu studiów, zapiszczcie się na webinar o studiach w USA za pomocą linka w newsletterze!
 
Jesteśmy doświadczonymi szkoleniowcami i znamy odpowiednie techniki, wytyczne i sposoby na przygotowanie idealnej aplikacji na studia w Stanach Zjednoczonych! Zobacz, jakie wsparcie możemy Ci zaoferować www.elabfundacja.pl

Autor: Mike Niektórzy mówią, że wychował się w Radomiu, inni spekulują, że młodość spędził w Hong-Kongu. Zjeździł Afrykę z plecakiem, nie raz przeżył malarię. Lubi wegańską kuchnię, choć w Nowym Jorku nigdy nie wzgardzi wołowym burgerem. Ma kolekcję koszul w pepitkę. Pierwszy milion zarobił importując podrobione torebki Chanel z Wietnamu, ale jak sam dzisiaj mówi 'skończył z tym shitem'. Z Elabem związany od samego początku. Ty też się zwiąż i polub Elab Magazine na Facebooku:

Miętus i bąbelki, czyli najśmieszniejsze polskie słowa

Często śmieszą nas niektóre słowa i zwroty zaczerpnięte z języków obcych. W takich sytuacjach ujawnia się działanie dwóch sił: skojarzeń oraz odmienności. Jest wiele czeskich słów, które są podobne do polskich, ale wydają się przekształcone w groteskowy dla nas sposób. Sceny z filmów, które mogłyby przerażać, po przetłumaczeniu na czeski, brzmią dla Polaków śmiesznie, np. terminator to "elektronicky mordulec".

Lifestyle

Nigdy nie jest za późno, by skończyć szkołę

97-letnia Margaret Bekema powinna ukończyć szkołę średnią w 1936 roku, ale stało się to blisko 80 lat później - właśnie otrzymała honorowy tytuł absolwenta Catholic Central High School w Grand Rapids w Michigan. I wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby skończyć szkołę!

Inspiracje

10 oznak, że czas uciekać z korpo.

Tak, masz rację. Za chwilę wyrzucę z siebie cały jad, wszystko podkoloruję, dokonam generalizacji i zapomnę o tym jak dużą szkołą życia była dla mnie praca w korporacji i jak wiele drzwi przede mną otworzyła.

Edu i Kariera

13 rzeczy, które namiętnie drażnią typową przedstawicielkę pokolenia Y

Przedstawicielka pokolenia Y, żyjąc we współczesnej Polsce nie ma wiele powodów do narzekań. Przyjmuje za oczywiste prawa do głosowania, edukacji, wyboru małżonka czy koloru włosów. Jej wyzwolony głos usłyszymy nie tylko w pseudo feministycznym Cosmo, ale i coraz częściej w zarządzie dużej spółki, na wysokim stanowisku w korporacji, podczas konferencji start-upów czy nawet w parlamencie.

Lifestyle