Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana

Data dodania: 31-10-2016 15:52 Ilość komentarzy:

Dlaczego wybrałem studia za granicą? Nie należę do grona tych osób, którzy w wieku 19 lat nie wiedzą, co chcą w życiu robić. Od początku miałem mniej więcej nakreślony swój plan na życie. Nie oznacza to jednak, że byłem przygotowany na studia za granicą - wręcz przeciwnie. Na ten pomysł wpadłem z dnia na dzień, ot tak! Kilka miesięcy później, będąc w tym miejscu mogę z uśmiechem na ustach opisać Wam moje pierwsze dni/tygodnie na uczelni.

Pierwszy tydzień na uczelni

Jestem studentem uniwersytetu Southampton Solent na kierunku Football Studies and Business. Pierwsze wrażenie, jakie wywarła na mnie sama uczelnia? Niesamowite! Uniwersytet mieści się w samym sercu Southampton, jest nowoczesny i dostosowany z całą pewnością do potrzeb studenta. Pierwszego dnia miałem przyjemność poznać moją grupę. Co zapamiętałem z tego spotkania najbardziej? Każdy student otrzymywał kartkę z 5 pytaniami, które musi zadać każdemu (!) innemu studentowi tak, aby lepiej go poznać. Możecie powiedzieć: toż to żadne odkrycie, nuda, głupota. Też tak myślałem, gdy dostałem kartkę do ręki. Natomiast szybko zmieniłem zdanie, to było świetne posunięcie. Była kupa śmiechu, zabawy. Dla nieśmiałych był to pierwszy krok do przełamania barier w relacjach z innymi.
Pierwszy tydzień był tygodniem zapoznawczym - nie było absolutnie żadnej nauki. W trakcie tych zajęć nasz wykładowca, który się nami opiekuje, pomagał załatwić wszelkie sprawy organizacyjne, poznać lepiej zarówno uniwersytet, jak i całe miasto. Do największych zalet śmiało można dodać to, że każdy student na początku uzyskuje dostęp do swojego konta na platformie online, na której wszelkie aplikacje oraz informacje znacznie ułatwiają życie studentom. Na takiej platformie znajdują się wszelkie prezentacje z wykładów, zaliczenia, harmonogram zajęć i wiele innych. Niezbędną aplikacją na platformie jest Solent mail. Jest to poczta elektroniczna każdego studenta, dzięki której mamy kontakt z każdym wykładowcą oraz studentem na uczelni. Również dzięki temu mamy możliwość wysyłania naszych zaliczeń online. Jeśli chodzi o wykładowców, to tutaj panuje zupełnie inna „mentalność” niż w Polsce. Każdy przychodzi tutaj do pracy, chcąc czegoś nauczyć studentów, a nie odbębnić zajęcia. Wiadomo, są wykładowcy, którzy angażują się w większym bądź mniejszym stopniu w to co robią, ale z pewnością możesz liczyć na pomoc od każdego z nich.

Imprezy - część życia studenckiego

Jeśli chodzi o imprezy, to tutaj praktycznie codziennie można znaleźć coś dla siebie - począwszy od barów i pubów po kluby. Pierwszy tydzień dla studentów to jest jedno wielkie party. Dla wszystkich Freshers (studentów pierwszego roku) jest masa imprez, które są specjalnie przygotowane pod studentów. A co następuje po tym tygodniu? Wiele się nie zmienia, jeśli chodzi o same imprezy, ale trzeba pamiętać, że do tego dochodzą studia i praca. Będąc pod wrażeniem nowego otoczenia łatwo jest się zatracić. Dlatego uważam, że trzeba mieć chłodną głowę, aby nie wpaść w „wir imprezy” i to wszystko ładnie pogodzić. Chyba przyjechaliśmy tutaj głównie studiować, co :)?

Praca + Życie

Jeśli chodzi o pracę, powiem tak: jeśli mamy już wybrany uniwersytet, to proponuję przyjechać tydzień lub dwa szybciej. Dlaczego? Dlatego, że oprócz Ciebie przyjeżdża tutaj około 600 studentów z innych miast. Z reguły jest tak, że nikt nie martwi się w pierwszym tygodniu o pracę, bo jest tydzień melanżu, a przecież pracę jest stosunkowo łatwo znaleźć. Ten stereotyp jest troszkę na wyrost. Nie mówię, że jest to mission impossible, ale jest nieco trudniej, gdy na jedno stanowisko jest kilkunastu kandydatów.
No bo nie przyjechałaś/eś się tutaj denerwować, tylko rozpocząć najlepszy okres w swoim życiu! :)
Jako że ilość godzin na uniwersytecie oscyluje w graniach 12-16 godzin, mamy masę wolnego czasu. Praca 25h tygodniowo śmiało wystarczy na wszelkie koszty związane z pobytem w Southampton. Poza tym to jest to nowe doświadczenie, które pozwoli Ci się szybciej zaadaptować do nowego stylu życia. Poznasz wiele wspaniałych osób oraz podszlifujesz swój poziom języka angielskiego. Także nawet łącząc pracę i studia pozostaje nam dużo wolnego czasu i tylko od nas zależy, jak go spożytkujemy!

Dla kogo są studia w Anglii?

Pewnie zastanawiasz się czytając to wszystko: wciąż nie jestem przekonana/ny: Nie wiem, czy sobie poradzę. Wahasz się, boisz się pojechać w nieznane, to zrozumiałe. Zróbmy taki mały test. Słyszałaś/eś kiedyś takie słowa: "Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana”?. Teraz zrób coś dla mnie. Stań przed lustrem, spójrz na siebie i zadaj sobie jedno pytanie: Co Ty w tym wypadku ryzykujesz? Już Ci śpieszę z odpowiedzią. KOMPLETNIE NIC. Czy w takim razie warto ryzykować? ZDECYDOWANIE TAAK!! Doświadczenie oraz ogrom wiedzy, jakie możemy zyskać jest nieproporcjonalne w stosunku do ryzyka jakie podejmujemy. Nie mówię, że Twoje życie to będzie sielanka, ale nie będziesz sobie wyrzucać, że nie spróbowałaś/eś.

Tak więc pakuj manatki, rezerwuj bilety lotnicze i czym prędzej zmierzaj odkrywać nowy świat. No bo jak nie teraz, to kiedy :)? A hej przygodo!


Wiesz, że Elab Magazine jest częścią Elab Education Laboratory - organizacji pomagającej za darmo uczniom i studentom w aplikacji do Wielkiej Brytanii, Danii i Holandii? Zajrzyj na stronę www.kierunki.elab.edu.pl, by dowiedzieć się co możesz studiować! Jeśli myślisz o najlepszych uniwersytetach na świecie odwiedź stronę www.elabfundacja.pl
Twoje możliwości nie kończą się tylko w Polsce - pamiętaj o tym. I mierz wysoko!


10 oznak, że czas uciekać z korpo.

Tak, masz rację. Za chwilę wyrzucę z siebie cały jad, wszystko podkoloruję, dokonam generalizacji i zapomnę o tym jak dużą szkołą życia była dla mnie praca w korporacji i jak wiele drzwi przede mną otworzyła.

Edu i Kariera

7 inspirujących postaci Hollywood.

O niektórych mówi się z przekąsem, o niektórych z pogardą, o niektórych z przymrużeniem oka... Ale jest kilka postaci, których siła woli, determinacja czy walka o idee jest naprawdę godna podziwu.

Inspiracje