"Ola sama w domu"... W duńskim domu

Data dodania: 19-01-2016 14:22 Edu i Kariera Ilość komentarzy:

Podejmowanie poważnych “życiowych decyzji” w młodym wieku to paradoks… z jednej strony chcesz być już dorosły i poważny, spełniać swoje marzenia, tak żeby nikt się w nie nie wtryniał, a drugiej strony, gdy przychodzi kryzys i nie wiesz, co zrobić, myślisz sobie “no kto to w ogóle wymyślił”.

Z jakiegoś powodu tutaj jesteś, myślę, że rozważasz, kalkulujesz, zapisujesz plusy i minusy decyzji o zmianach w swoim życiu, może chcesz zmienić studia, miasto, nawet kraj, zacząć jakąś “przygodę życia”. Też się zastanawiałam… Teraz studiuję na drugim roku Marketingu na Business Academy Aarhus, czas mija niesamowicie szybko. Za pół roku oddaję pracę zaliczeniową… moje marzenie? Otworzę swoją firmę, prawdopodobnie w Polsce.

Zanim to się stanie jeszcze długa droga przede mną. Bardzo się zmieniłam, chociaż od zawsze byłam pewna siebie, zorganizowana, głośna. Ludzie w Danii są wyjątkowo wyluzowani i zawsze w dobrym humorze. To mnie w nich ujęło, poznałam zupełnie inny sposób myślenia o tych samych problemach, inne podejście, kulturę życia społecznego, edukacji, pracy, relacji między ludźmi. Kiedy żyjesz w innym kraju przejmujesz pewne zachowania, nawyki, przyzwyczajenia.

KROK 1. Wątpliwości

Zawsze pojawiają się na początku! Jeżeli macie wątpliwości – wszystko z wami okej. Jeżeli chcecie zrezygnować 2 tygodnie przed wyjazdem – wszystko z wami okej. Jeżeli macie kryzys po przyjeździe - wszystko z wami okej. Obawiacie się o związek na odległość– wszystko z wami okej. Będziecie tęsknić za przyjaciółmi – wszystko z wami okej. Wszystko jest i będzie po prostu okej.

I tak pojedziecie i podejmiecie najlepszą decyzje w waszym życiu. Ja też się bałam. I to bardzo. Przez całe wakacje po maturze i przed wyjazdem pracowałam w Polsce, żeby zaoszczędzić troche pieniędzy na wyjazd i na start.

Dwa tygodnie przed wyjazdem zadzwoniłam do mamy, że jednak nie chce jechać, że nie wiem jak to będzie wszystko wyglądać, że się nie nadaję, że nie, nie i nie… Potrzebujecie kogoś, kto trzeźwym okiem spojrzy na całą tę sytuację. Przyjaciela, chłopaka, znajomych. Kogoś, kto pomyśli przez chwilę trzeźwo za ciebie, kto chociaż bedzie udawał, że jest silniejszy od ciebie, kogoś kogo posłuchacie i uwierzycie w każde słowo. Nie zapomnijcie im po czasie podziękować za kopniaka. Ja dzięki niemu w końcu uwierzyłam i pojechałam.

KROK 2. Nawet ser smakuje inaczej

Wylądowałam, pierwszy dzień minął w chaosie, z mapą, mnóstwem pytań. Wszystko jest inne. Te mieszkania takie dziwne, dziewczyny chodzące w swetrach do kostek, prawie wszystkie są blondynkami. Język - mówi się, że niemecki nie jest zbyt urokliwy. No to posłuchajcie duńskiego. Ma swój wyjątkowy "urok". Do tego pieczywo jakieś takie bez smaku I te CENY! Początkowy szok powoli mija… To jest ten moment, w którym zdasz sobie sprawę, że wyjechałeś!

Hej! Już tu jesteś, teraz będzie tylko lepiej!

Potrzebujesz tylko :

  1. Pozytywnego myślenia
  2. Otwartości

Wykorzystaj ten czas, bo przecież zaraz poznasz przyjaciół na lata! Zdobędziesz ogromne doświadczenie , usamodzielnisz się. Nie da się tego przecenić.

KROK 3. Czy upór popłaca? 

To już prawdopodobnie ostatnia kwestia do rozwiązania, którą spotkacie na swojej drodze na początku wyjazdu - praca. Warto walczyć o każdy grosz, zaoszczędzić, żeby potem móc wydać na to, czego tak naprawdę pragniesz, może nie na sushi i ciuchy, ale np. na małe mieszkanko w urokliwej dzielnicy miasta z widokiem na morze czerwonych dachówek. Żeby mieć swój mały kąt.

Są dwie opcje :

  1. szukasz czegokolwiek
  2. szukasz tego, co Ci najbardziej odpowiada 

Obie opcje są dobre. Ale pamietaj o tym, że znalezienie pracy nie jest łatwe, ze wzgledu na brak znajomości języka duńskiego. W większości są to prace dorywcze, proste – choć one też uczą determinacji i ogarnięcia życiowego, a to zawsze się przydaje. Ja należałam do tych upartych, chciałam być kelnerką lub barmanką. Moi znajomi pracowali juz po dwóch miesiacach. Ja dostałam prace po czterech.

Tak jak w podtytule, sami odpowiedzcie sobie na pytanie, czy upartość popłaca. Sądzę, że tak.

Bądźcie przygotowani na to, że wyślecie 3 miliony aplikacji, że będzie wam przykro, minęły już 2 tygodnie, a nikt ne odpowiedział. Zdarza się, to nie dramat. Ale jak szukasz, to znajdziesz, prędzej czy później.

Ku pokrzepieniu serc powiem tylko, że najlepszą z możliwych rzeczy jaką możesz zrobić jest po prostu zadecydować – pojechać – doświadczyć – nauczyć się – oderwać. Nikt Ci tego nigdy nie zabierze.

I pamiętaj - WSZYSTKO BEDZIE PO PROSTU OKEJ! :)

Czytaj też:

Znudził ci się akademik? Mieszkaj w pociągu jak Leonie Muller

5 najlepszych aplikacji mobilnych do nauki języka

Co studiować, żeby nie zginąć? Zawody przyszłości

Wiesz, że Elab Magazine jest częścią Elab Education Laboratory - organizacji pomagającej uczniom i studentom w wyjazdach do zagranicznych szkół i uczelni? Inspirujemy Was do działania, żebyście sięgali dalej niż Wam się wydaje, że możecie. Geograficznie też - zajrzyj na stronę www.studia.elab.edu.pl, by dowiedzieć się więcej o aplikacji na uniwersytety w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy w Danii. Twoje możliwości nie kończą się tylko w Polsce - pamiętaj o tym. I mierz wysoko!

 


Autor: Beti Czyli Ola Betcher - dziewczyna sercem związana z Polską, choć studiuje w Danii. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych i zawsze znajdzie rozwiązanie. Zawsze.

10 przyrzeczeń, których nigdy nie uda ci się dotrzymać

Przyrzeczenia najczęściej dajemy sobie, gdy coś w naszym życiu idzie w ewidentnie złym kierunku. Są oznaką, że jeszcze jesteśmy świadomi beznadziejności swoich przyzwyczajeń i wiemy, że musimy się ich pozbyć.

Lifestyle

Jak bezrobocie i porażka zmienią twoje życie na lepsze?

W całym życiu zdarzają się momenty, które potrafią wytrącić Cię z równowagi. Potrafią wybić z rytmu i postawić pod niewidzialną ścianą, której w żaden sposób nie jesteś w stanie przebić. Z perspektywy czasu jest to nieuniknione.

Edu i Kariera