Dlaczego bezpłatny staż jest bezpłatny?

Data dodania: 17-11-2015 13:44 Edu i Kariera Ilość komentarzy:

Temat rzeka. Za każdym razem irytujący stażystów, podobnie przedsiębiorców, a i samego autora często też, bo sam przez to przechodził w niejednej redakcji. Ja, Mike – Wasz Redaktor Naczelny Trochę Bezczelny, również. I powiem Wam za chwilę, co o tym wszystkim myślę.

Jest poniedziałek. Godzina 9.30. Przychodzisz w lekkim stresie, by zacząć pierwszy dzień swojego pierwszego (jeśli kolejnego to już gorzej) stażu. Na 9.00 nie, bo za wcześnie, nikogo jeszcze nie ma, a na 10.00 za późno, bo już są pierwsze spotkania i nikt nie miałby dla Ciebie czasu. Wpuszcza Cię do firmy lub urzędu ktoś z recepcji. Pokazuje Ci biurko na ołpenspejsie lub w jakiejś klitce z żółtymi ścianami. Siadasz, rozglądasz się. Czekasz. Nagle przychodzi ktoś kto będzie Twoim „opiekunem” przez okres stażowania. Jeśli trafisz na człowieka, który będzie miał dla Ciebie czas, będzie rozmawiał z Tobą o pracy i postępach to super, choć część z takich osób traktuje stażystę jako kogoś, kto przyszedł się uczyć, więc robi wszystko na własny rachunek i jak się odnajdzie to dobrze, a jak nie, to znaczy, że się nie nadaje. Znacie to?

Bezpłatny staż jest dobry. Ale tylko raz.

Jakkolwiek by oceniać kondycję polskiego rynku pracy (statystyki mówią, że jest coraz lepiej… na pewno?), to i tak doświadczenie związane ze stażem lub praktyką jest cenne. Dlaczego? Będzie to albo dobrze wykorzystany czas na zdobycie realnego doświadczenia zawodowego, albo doświadczenie "życiowe", które spowoduje, że wyciągniemy  wnioski z popełnionych błędów i zaczniemy szukać miejsc, w których możemy zawalczyć o swoje. Każda z tych opcji jest dobra.

Czego nauczyłem się przez 25 lat życia? 10 ważnych lekcji

Doświadczenie, a wykształcenie

Nastaw się, że to, czego będą od ciebie wymagać, w bardzo małym stopniu będzie związane z twoimi studiami i z wiedzą, którą nabędziesz. Od wielu już lat stereotyp jest taki, że będziesz parzyć kawę i kserować dokumenty. Na szczęście w dużych firmach to się zmienia, ale standardowo przygotuj się na początek na proste czynności typu „przynieś, podaj, pozamiataj”. Tak to w tym naszym piekiełku wygląda.

Przecież w agencji PR nie będziesz budżetować projektów albo umawiać dziennikarzy na wywiady 1on1 z szefostwem klienta, zaczniesz od dzwonienia po redakcjach i szukania kontaktów, robienia prostych exceli etc. W urzędzie to, co będziesz pisać (o ile nie skończy się na zanoszeniu dokumentów do podpisu), zostanie poddane drobiazgowej kontroli i procesowi zażartego kreślenia czerwonym mazakiem przez Twojego „przełożonego”. W banku nie dotkniesz się do żywej gotówki, co najwyżej zaczniesz od umawiania spotkań z klientami i siedzenia w papierach. Wszystko w swoim czasie. Nie bez powodu na stanowiska juniorskie szuka się osób z rocznym doświadczeniem.

Dlaczego za darmo?

Bo jesteś w niewłaściwym miejscu. Pracodawca poważnie traktujący swoje zasoby firmowe wie, że zapotrzebowanie na praktykanta = zapotrzebowanie na pracownika.

Swoją drogą jak sądzisz, jak to wygląda z perspektywy pracodawcy co miesiąc przyjmującego nowych młodzików, którzy muszą zaliczyć praktykę, żeby dostać absolutorium na studiach? To nie są potencjalni pracownicy, tylko osoby, które wpadły w młyn rotacji nieprzynoszącej zbyt wielkiej korzyści firmie. Dlatego trzeba szefowi wszystkich szefów pokazać, że nie jest się tu wyłącznie na miesiąc.

40 sygnałów, że jesteś tytanem pracy i będziesz bardzo bogaty

Z drugiej strony przecież każdy staż czy praktyka kosztuje praktykantów chociażby tyle ile wynosi cena biletu komunikacji miejskiej i wyżywienia. Kiedyś mój znajomy powiedział takie magiczne słowa: „K… rozumiem wszystko, ale przecież nie jestem na powietrze?!”. No właśnie. Koniec końców będąc praktykantem wykonujemy jakąś pracę, która ułatwia funkcjonowanie firmy czy urzędu i ktoś dzięki temu ma mniej pracy. Powinniśmy być zatem wynagradzani – stosownie do poziomu doświadczenia i ważności stanowiska w proporcji do pozostałych stanowisk, a nie dostawać z definicji 500 zł. Bo tak. W tym osądzie będę stanowczy, a co!

Co zrobić, żeby nie był za darmo?

Nie bierz pierwszego lepszego stażu. Po pierwsze takiego, o którym wiesz, że po prostu go odbębnisz. Z takim myśleniem jesteś przegrany na rynku pracy. Po wtóre, jak już dostaniesz szansę odbycia stażu, namocujesz się w CV i liście, przebrniesz rozmowę rekrutacyjną, nie zamykaj się na jeden jedyny „strzał”. W tajemnicy zdradzę ci wskazówkę, którą powinieneś sobie wziąć do serca, jeśli chcesz osiągnąć sukces, trafić tam gdzie chcesz i robić to, co lubisz.

Startuj w 10 rekrutacjach równocześnie i wybierz najlepszą opcję. To znaczy taką, która najbardziej Cię przekona i nie będziesz mieć poczucia, że czegoś nie wiesz. Atmosferę się czuje albo nie. Wiem, że to ryzyko i trochę nerwów, ale koniec końców to do Ciebie należy podejmowanie decyzji i ponoszenie ich konsekwencji.

10 fraz, które musisz wypowiadać, jeśli chcesz być dobrym liderem

Możesz też szukać swojej drogi za granicą, gdzie na młodych ludzi patrzy się zdecydowanie bardziej pragmatycznie . Masz sporo możliwości, które wymagają jedynie sprawnego researchu, żeby nie trafić na zagraniczny odpowiednik polskiego „Typowego Mirka”. Ileż jest w Polsce młodych ambitnych studentów, czy nawet uczniów szkół średnich, którzy decydują się na wyjazd za granicę? Ileż jest młodych, ambitnych, celujących w największe biura projektowe, centrale banków, firmy doradcze, korporacje, czy startupy? Mierzą wysoko, bo chcą w najlepszy możliwy sposób wykorzystać swoją szansę i po prostu przekonać się jak to jest, czy to zajęcie dla nich czy nie.

Jadą tam dlatego, że mają świadomość, że nie będą wyłącznie „kserować dokumentów i parzyć kawy” – na Zachodzie wchodzisz do firmy i od razu stajesz się częścią zespołu, w którym masz swojego mentora i to firma powinna zrobić wszystko, żeby zapewnić ci jasne i przyzwoite warunki współpracy. Jest ciekawiej. Jest inaczej. Zawsze komponent międzynarodowy na pokładzie to duży atut dla przedsiębiorców. No i dostajesz za to pieniądze… a jeśli się wykażesz, pofruniesz do góry. Tylko trzymaj się i konsekwentnie fruń jeśli myślisz o swoim rozwoju poważnie!

Ten tekst Cię zainspirował? Cieszymy się :) Elab Magazine jest częścią Elab Education Laboratory - organizacji pomagającej uczniom i studentom w wyjazdach do zagranicznych szkół i uczelni.

Jeśli masz ochotę, zajrzyj na stronę Elab Education Laboratory i dowiedz się więcej o studiach za granicą.

Czytaj też: 

Co robić, żeby nie wylądować na zasiłku po studiach?

6 powodów, dla których nie powinieneś pracować za darmo

Dlaczego po skończeniu studiów nie powinieneś wracać do domu?

Wiesz, że Elab Magazine jest częścią Elab Education Laboratory - organizacji pomagającej za darmo uczniom i studentom w aplikacji do Wielkiej Brytanii, Danii i Holandii? Zajrzyj na stronę www.kierunki.elab.edu.pl, by dowiedzieć się co możesz studiować! Jeśli myślisz o najlepszych uniwersytetach na świecie odwiedź stronę www.elabfundacja.pl
Twoje możliwości nie kończą się tylko w Polsce - pamiętaj o tym. I mierz wysoko!


Autor: Mike Niektórzy mówią, że wychował się w Radomiu, inni spekulują, że młodość spędził w Hong-Kongu. Zjeździł Afrykę z plecakiem, nie raz przeżył malarię. Lubi wegańską kuchnię, choć w Nowym Jorku nigdy nie wzgardzi wołowym burgerem. Ma kolekcję koszul w pepitkę. Pierwszy milion zarobił importując podrobione torebki Chanel z Wietnamu, ale jak sam dzisiaj mówi 'skończył z tym shitem'. Z Elabem związany od samego początku. Ty też się zwiąż i polub Elab Magazine na Facebooku:

11 rzeczy, które zrozumieją tylko podróżnicy

Chłodny wiatr owiewa twoją twarz, stoisz (prawie) na szczycie góry po dziesięciogodzinnym trekkingu. Pot leje ci się po plecach, obtarte stopy bolą jak pokąszone przez szerszenie. Jesteś głodny, a w plecaku został ostatni banan. Kończy się też woda, ale to nic, bo gdzieś tam po drodze, tam chyba był strumień.

Podróże

Klub Filmowy #2: Animacje inne niż wszystkie

Mainstreamowa animacja jest dla rodzin z dziećmi, kolorowa, komediowa, często baśniowa, z udziałem księżniczek i gadających zwierząt oraz chwytających za serce musicalowych utworów.

Sztuka i Media

Dlaczego lubię poniedziałki?

Wszyscy tylko “nienawidzę poniedziałków” I “nienawidzę poniedziałków”… Dajcie spokój, przecież poniedziałek może być fantastycznym dniem, tak samo jak każdy inny!

Inspiracje

Myślałeś, żeby zostać freelancerem? Spróbuj w tym...

Marzysz o własnej firmie? Jeszcze do tego jesteś młody, masz marzenia i chcesz robić coś kreatywnego. Rozumiem to, ja też tak chciałem – I MAM :D Ty też możesz. Pytanie jak i co wybrać? Oto kilka propozycji dla prawdziwego freelancera.

Edu i Kariera

Czy współczesne dziewczyny patrzą na grubość twojego portfela?

W Warszawie, Poznaniu, Krakowie czy Wrocławiu jest coraz więcej młodych kobiet marzących raczej o pionowej krzywej wzrostu kariery i własnym rachunku bankowym z porządną linią kredytową, niż o zależności od jakkolwiek umięśnionego męskiego ramienia.

Lifestyle

Ten facet mówi w 9 językach! Też tak chcesz?

Matthew Youlden mówi biegle w dziewięciu językach i rozumie drugie tyle innych. Człowiek elity intelektualej i lingwistycznej. Zawodowo zajmuje się również "rewitalizacją ginących języków mniejszości". Rozmawia z każdym jak native! Zobacz co wyprawia z językami i jak odbierają go ludzie, którzy od razu powinni wyczuć w nim obcokrajowca.

Edu i Kariera